Poeci z różnych zakątków kraju odpowiedzieli na apel działającej pod egidą Janiny Drążek organizacji. Najpiękniejsze wiersze można poznać biorąc do ręki książeczkę pt. „Była, jest i będzie”.
fot. Maria Warda
Leonard Palka, były dyrektor cementowni Lafarge dziękuje Janinie Drążek za działalność na rzecz ekologii
Tematem przewodnim kolejny tomiku z Antologii Poezji Ekologicznej, był Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski. Książeczka pod tytułem „Była jest i będzie”, ujrzała światło podczas uroczystości w siedzibie Skórzewskich, tj. w pałacu w Lubostroniu.
– „Świat, w którym żyjemy, potrzebuje piękna, aby nie pogrążyć się w rozpaczy” – te słowa świętego papieża Jana Pawła II, przytoczyła Janina Drążek, prezes stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie. To z jej inicjatywy już po raz siedemnasty, zorganizowany został Ogólnopolski Konkurs Poezji Ekologicznej. Twórczość poetów-amatorów oceniała komisja w składzie: Mieczysław Wojtasik, Stefan Pastuszewski, Janina Drążek, Ludwika Adamczyk.
W antologii znalazły się wiersze 36 autorów. Wśród nich nie zabrakło znanej poetki Jadwigi Stróżykiewicz z Barcina, Maksymiliana Kozłowskiego z Mogilna, Joanny Chmielewskiej z Janowca Wielkopolskiego. Swoje dzieła nadesłali autorzy z dalekiego Rzeszowa, Suwałk, Mysłowic, Gniezna, Poznania, Nowego Sącza i innych miejscowości z kraju. Wybrane z tomiku wiersze czytał Artur Jakubowski, obecny dyrektor Żnińskiego Domu Kultury.
– Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do wydania kolejnego już tomiku – nie kryła radości Janina Drążek – Szczególnie wdzięczna jestem dyrektorom Lafarge – Zakład Kujawy w Bielicach, panu Andrzejowi Budziakowi, dyrektorowi pałacu w Lubostroniu, który przyjął nas pod swój dach, i kadrze profesorskiej w tym prof. Jerzemu Gacy, który pomaga nam w naszych działaniach ekologicznych od wielu lat.
Wydarzenie uświetnił koncert piosenek ekologicznych, Artura Grodzińskiego – fortepian i Ludmiły Borowskiej – solistka.
fot. Maria Warda
Artyści, a szczególnie pani Ludmiła podbili serca publiczności
Spotkanie zakończyło się przy staropolskim żurku, kawie i słodkich plackach.
– Ciału też się coś należy – mówiła, zapraszając do wspólnej biesiady, Janina Drążek.
Maria Warda