Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie ustalenia, czy na terenach dotkniętych sierpniowymi nawałnicami dochodzi do zmów cenowych lub nadużywania pozycji dominującej.

UOKiK sprawdzi czy na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego i pomorskiego oraz sąsiednich dochodzi do ograniczenia konkurencji. Według Urzędu niepokojący może być nagły i nieuzasadniony wzrost cen paliw lub materiałów budowlanych.
{jb_right45} Będziemy przyglądać się zachowaniom przedsiębiorców na terenie dotkniętym przez kataklizm pod kątem zmów lub nadużywania pozycji dominującej. Niepokojące mogą być nagłe i nieuzasadnione wzrosty cen np. paliw czy materiałów budowlanych
Marek Niechciał, Prezes UOKiK
{/jb_right45}
Postępowanie wyjaśniające zostanie przeprowadzone z uwagi na niepokojące informacje, które pojawiają się w mediach społecznościowych. Nasz rozmówca, Pan Jarosław, potwierdził, że po nawałnicy ceny blachy lub blachy trapezowej wzrósł o parę złotych.
– Zmianę poszycia dachowego planowałem na lipiec i wcześniej sprawdzałem ceny balchodachówki, aby kupić najtaniej. Niestety nie udało mi się kupić materiałów przed nawałnicą, a po nawałnicy ceny materiałów wzrosły o 5-6 zł na metrze kwadratowym. Widać było, że tak duży wzrost cen ma związek z nawałnicą. Przecież na trzeba nieszczęściu ludzkim trzeba zarobić.
W ramach prowadzonego postępowania UOKiK poprosił 13 gmin, powiatów oraz sołectw, a także wojewodów z terenów objętych nawałnicami o przekazywanie informacji o nieprawidłowościach.
Ewentualne przypadki łamania prawa zgłaszać mogą również rzecznicy konsumentów oraz mieszkańcy. 52 323-16-24 – to numer infolinii konsumenckiej Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy, pod który można sygnalizować nielegalne praktyki handlowe na terenach doświadczonych przez kataklizm.
Z informacji jaką uzyskaliśmy od UOKiK wynika, że zgodnie z prawem zakazane są porozumienia przedsiębiorców zmierzające do podziału rynku bądź ustalenia cen towarów lub usług. Praktyką niezgodną z prawem jest również wykorzystywanie siły rynkowej przez monopolistów i narzucanie cen nieuczciwych. Za ograniczanie konkurencji grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Warto jednak wyjaśnić, że nie jest złamaniem prawa, jeśli przedsiębiorca samodzielnie dostosowuje się do zmieniających się warunków rynkowych, w szczególności do zachowania konkurentów. Dozwolone jest np. naśladownictwo cenowe, czyli obserwowanie polityki cenowej bezpośrednich konkurentów i dostosowywanie do nich swojej oferty sprzedażowej.