Na terenie Leśnictwa Brudzyń (Nadleśnictwo Gołąbki), w miejscowości Żużoły, odbyła się wyjątkowa akcja zalesiania nieużytku pokopalnianego. Dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności, młodzieży szkolnej oraz pracowników Nadleśnictwa Gołąbki na powierzchni 2 hektarów pojawiły się setki nowych drzew, które w przyszłości stworzą pełnowartościowy las.
Teren, który jeszcze do niedawna pozostawał nieużytkiem pokopalnianym, został zauważony przez leśniczego i wpisany do planu urządzenia lasu z przeznaczeniem pod zalesienie. W dniu dzisiejszym miejsce to zaczęło zyskiwać nowe życie.



Do akcji licznie włączyli się mieszkańcy okolicznych miejscowości, uczniowie ze Żnina, Gniezna oraz gminy Janowiec, a także zaprzyjaźnione organizacje. Organizatorzy podkreślają, że tak duże zaangażowanie lokalnej społeczności jest powodem do dumy.
– Aktywowaliśmy lokalną społeczność i bardzo dziękuję, że skorzystali z naszego zaproszenia i czynnie biorą udział w tej akcji – podkreśla Dariusz Kośmider, Nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki.



Na powierzchni 2 hektarów posadzono zarówno drzewa iglaste, jak i liściaste. Wśród gatunków znalazły się m.in. buk, modrzew, dąb, sosna i świerk. Nie zabrakło również drzew biocenotycznych oraz owocowych, takich jak grusza i wiśnia wonna, które dodatkowo wzbogacą lokalny ekosystem.
Leśnicy zwracają uwagę, że zalesianie terenów zdegradowanych ma ogromne znaczenie dla środowiska.
– Las jest jak gąbka – retencjonuje wodę, zatrzymuje ją i zapobiega erozji. Uważam, że dzięki nam wszystkim oraz pracownikom Nadleśnictwa wykonany został dziś kawał dobrej roboty – zaznaczył Nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki
Szczególne podziękowania skierowano również do pań z Kół Gospodyń Wiejskich z Lubcza, Skórek, Cotonia-Bożacin, Lubinia oraz Cegielni, które przygotowały dla uczestników słodki poczęstunek.


Część nowo zalesionej powierzchni zostanie w najbliższym czasie ogrodzona. Jak wyjaśnił nam Dariusz Kośmider, Nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki, niektóre gatunki wymagają ochrony przed zniszczeniami powodowanymi przez dziką zwierzynę. Ogrodzenie zostanie usunięte, gdy drzewa osiągną odpowiednią wysokość i odporność.
Duży udział młodzieży w wydarzeniu był dla organizatorów szczególnie ważny.
– Cieszy nas, że jest tu tak dużo młodych ludzi. To znak, że czują więź z przyrodą i chcą pomagać. Sadzenie lasu to ciężka praca, a później leśnicy będą musieli stale monitorować tę uprawę, bo owady i zwierzyna mogą wyrządzić wiele szkód – podkreślał Nadleśniczy.


Dzisiejsza akcja pokazała, że wspólne działania mieszkańców, młodzieży i leśników mogą realnie wpływać na poprawę środowiska naturalnego i przywracanie wartości przyrodniczych terenom zdegradowanym.
(red)