W czasie 27. Zlotu Kolei Wąskotorowych turyści mogli korzystać z przeróżnych środków transportu. Jak na zlot ciuchci przystało turystów do Weneci, Biskupina i Gąsawy woziły ciuchcie, ale nie tylko. Najwięcej emocji wśród naszych rozmówców wywołał stary Jelcz 043 „Ogórek”.

Uczestnicy zlotu aby dotrzeć do Wenecji czy Gąsawy mogli korzystać z przejazdów prowadzonych przez parowóz Leon Px 38-805, parowóz Borsig, parowozu Merapi oraz parowozu O&K i lokomotywy spalinowej Lyd2. Jednak najciekawszą atrakcją, która wśród naszych rozmówców wywołała największe emocje była przejażdżka starym „Ogórkiem”.
{jb_right45} Takim autobusem wracałam ze szkoły. Było to w latach 80. Kierował nim fajny kierowca, który na trasie Żnin – Damasławek krzyczał na całe gardło : „Zbliżamy się do przystanku Sarbinowo”
wspomina z uśmiechem nasza rozmówczyni
{/jb_right45}
Niebieski „Ogórek” woził turystów na trasie Żnin – Wenecja – Biskupin – Gasawa. Kierowcą autobusu był Artur Lemański, właściciel i dyrektor Muzeum Komunikacji w Paterku. Ostatni, sobotni odjazd „Ogórka” z festynu w Gąsawie zabrał komplet pasażerów. Autobus wrócił do Żnina wypełniony po ostatnie miejsca siedzące.
{gallery}Jelcz{/gallery}