Od dnia dzisiejszego rondo w Żninie ma swoją nazwę, a jest nią imię Księcia w kolejowej czapce – Leona Lichocińskiego.

Skąd pomysł na tą nazwę? Urząd Miejski w Żninie ogłosił konkurs na nazwę żnińskiego ronda. Część mieszkańców Żnina była za tym, aby rondo nosiło nazwę wiceadmirała Józefa Unruga. Jednak to w ostatnim etapie konkursu (a były trzy) wybrano nazwę „Rondo Leona Lichocińskiego”. We wrześniu Radni Rady Miejskiej podjęli stosowną uchwałę, by dzisiaj móc uroczyście odsłonić tablice na rondzie z jego nazwą. Tego aktu dokonała rodzina nieżyjącego już Leona Lichocińskiego w obecności Burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego.
Leon Lichociński urodził się 1 kwietnia 1906 roku w Górze pod Żninem. W 1922 rozpoczął pracę w Żnińskiej Kolei Powiatowej, a na emeryturę przeszedł 3 czerwca 1966 roku. Jednak doświadczenie zawodowe ( był. m.in. konduktorem, dyżurnym ruchu, kierownikiem pociągu) sprawiło, że zaangażował się w tworzenie Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji, a także został przewodnikiem po Muzeum.

Historie o kolejnictwie na Pałukach opowiadał z taką pasją, entuzjazmem i w gwarze pałuckiej, że często turyści przyjeżdżali nie po to, by oglądać wystawę w muzeum, a po to, by posłuchać samego przewodnika. Dzięki temu szybko stał się znakiem rozpoznawalnym placówki. Przez niespełna 20 lat kariery przewodnika oprowadził steki tysięcy turystów z kraju i z zagranicy. Zmarł w lipcowe popołudnie 1992 roku, siedząc na ławeczce w ukochanym weneckim muzeum. Spoczął na cmentarzu w Górze, w kolejowym mundurze, który na ostatnią drogę sprawili mu koledzy kolejarze. Tak o Leonie Lichocińskim pisał w roku 1989 Antoni Bryliński rodem z Pałuk, w wierszu „Bohater wąskiego Toru”
„Choć byście szukali po całym świecie drugiego kolejarza nie znajdziecie,
Który zasługami dla ciuchci tak się wsławił, że mu rzeźbiarz za życia pomnik postawił.
Rzeźbiarz zwie się Stefan Boguszyński, a zasłużony kolejarz LEON LICHOCIŃSKI…”
Cały wiersz można przeczytać w jednym z wagonów stojących w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji.
